13 Maja – Międzynarodowy Dzień Hummusu

Kluczowe danie w kuchni roślinnej, podstawa kuchni libańskiej i izraelskiej, a także przysmak dawnych filozofów – Platona i Sokratesa. Jednak dopiero w ostatnich latach hummus stał się prawdziwym celebrytą w kuchni. Choć Izraelczycy dodawali go do falafli od pokoleń, w Polsce popularność zdobył wraz z wiatrem Wschodu i modą na Orient.

Za co kochamy hummus?

Przede wszystkim jego wykonanie jest dziecinnie proste (i szybkie), a przy tym to tania potrawa, która nadaje się jako dodatek do dań głównych, dip do przekąsek, albo pasta, która zastępuje masło na kanapkach. Poza tym hummus posiada bogactwo wartości odżywczych, witamin i minerałów. Zawiera aminokwasy egzogenne, kwasy omega 3 i 6, mnóstwo potasu oraz witamin: C, E oraz witaminy z grupy B. Do stworzenia jego bazowej i najbardziej tradycyjnej wersji potrzebujemy tylko 5 składników: ciecierzycy (suchej lub w zalewie), pasty sezamowej, czyli tahini, soku z cytryny, soli i ząbku czosnku. W przeliczeniu na porcję samodzielnie wykonany hummus to koszt zaledwie 2,50 zł. I kto powiedział, że kuchnia egzotyczna jest droga?

Z suchej ciecierzycy czy z zalewy?

Choć kulinarni tradycjonaliści reagują kwaśną miną na pomysł zrobienia hummusu z cieciorki w zalewie, my jesteśmy jego gorącymi zwolennikami.

Przede wszystkim dlatego, że to oszczędność czasu – a przecież lepiej jest zjeść hummus zrobiony na szybko niż nie zjeść go wcale – mniej zużytego prądu i mniej brudnych naczyń. Poradzi sobie z nim nawet stary blender, a cieciorka w zalewie ma tą wyższość nad ugotowaną, że jest naturalnie wilgotna. Unikasz więc rozczarowania, jakże typowego u początkujących adeptów kulinarnych – że wyjdzie zbyt sucha czy gęsta. W końcu bardzo łatwo jest dodać za dużo wody lub tahini, a przez to stracić wyrazisty smak lub wręcz przeciwnie – łatwo jest dodać czegoś za mało, a przez to uzyskać zbyt sztywną „pasztetową” konsystencję.  I pewnie dlatego wciąż tyle osób korzysta z dużo prostszej alternatywy jaką jest….

Kupno gotowego hummusu

Ta opcja doskonale sprawdzi się u osób zapracowanych, rodzin z dziećmi, a także u tych, którzy często miewają niezapowiedzianych gości. Gotowy hummus wystarczy wyciągnąć z lodówki i podać z tostami, świeżym pieczywem czy słupkami pokrojonej marchewki. Sprawdzi się jako smaczny dip podczas filmowego seansu lub jako pasta na pierwszy głód. Ale oczywiście hummus hummusowi nierówny. Jeśli decydujesz się na zakup zainwestuj w producentów, którzy na kuchni roślinnej znają się jak mało kto. Hummusożercy, którzy odwiedzają Ekosopot pokochali Falovca z suszonymi pomidorami i naturalny Florentin.

Dla cierpliwych: hummus wg Marty Dymek

Odkąd Marta zamieściła swój autorski przepis na hummus, kulinarny świat oszalał. Dlaczego? Bo ten hummus wychodzi ZAWSZE. Wystarczy stosować się do poniższych instrukcji. Do wykonania będziesz potrzebować:

1 szklankę suchej ciecierzycy, namoczonej przez noc w zimnej wodzie
1 szklankę jasnej pasty tahini
⅓ szklanki lodowatej wody
3 łyżki soku z cytryny
2 – 3 ząbki czosnku
2 łyżeczki sody oczyszczonej
sól
do podania: dobra oliwa, posiekania pietruszka, słodka papryka, orzeszki piniowe albo zatar

Jak to się robi?

Namoczoną przez noc ciecierzycę odcedzić i opłukać. Zalać dużą ilością świeżej wody, dodać łyżeczkę sody i zagotować. Gotować przez około 40 – 60 minut lub do czasu, kiedy pojedyncze ziarenko cieciorki z łatwością będzie dało się rozgnieść w palcach i będzie maślane w środku – nie może być białe i suche wewnątrz.Jeżeli ciecierzyca nie będzie dostatecznie ugotowana, to hummus będzie klapą.

Ugotowaną cieciorkę odcedzić i dokładnie opłukać. Przełożyć do naczynia blendera, dodać tahinę, sól, sok z cytryny i czosnek i wszystko zmiksować na bardzo gładką pastę pomagając sobie silikonową szpatułką. Na zwyczajnym, domowym blenderze zajmuje to około 2 – 3 minut – jest gotowe, kiedy pasta jest aksamitna i nie ma żadnej grudki.

Do gęstej sezamowo-ciecierzycowej pasty dolewać powoli lodowatą wodę cały czas miksując. To najprzyjemniejszy moment całego procesu – nagle hummus zmienia kolor i nabiera przyjemnej, aksamitnej konsystencji. Ucierać hummus przez kolejne 2-3 minuty lub do momentu, aż woda idealnie połączy się z pastą i całość zmieni się w jasny, gładki krem.

Przełożyć gotowy hummus do miski i posypać ulubionymi dodatkami – u mnie jest to obowiązkowo chlust oliwy, posiekana pietruszka, a czasem jeszcze sumak albo słodka papryka. Jeść z pitą, pieczywem lub świeżymi warzywami, przechowywać szczelnie zamknięty w lodówce do 5 dni.

Więcej informacji i przepisów znajdziesz na stronie Jadłonomii, a my życzymy smacznego!